Pozwalasz pluć na godło?

CZAS POWIEDZIEĆ DOŚĆ!

Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że Władysław Frasyniuk popełnił czyn, tj. naruszył nietykalność cielesną funkcjonariuszy policji, szarpał ich, kopał, a jednocześnie uznał, że czyn, który popełnił Frasyniuk, ma niską szkodliwość społeczną. Dlatego sprawa została prawomocnie umorzona.

To już przestaje być śmieszne.

Policjanci poszarpali pijaka – dostali tymczasowe aresztowanie

Dresiarz użył gazu wobec policjantów chcą odbić zatrzymanego – dostał dozór

Policjant, który NIE uderzył manifestanta – skazany wyrokiem za przekroczenie uprawnień

Dresiarz który uderzył sędziego – tymczasowe aresztowanie

Ja zaczynam się bać.

Uważam, że obecna sytuacja i stopień upodlenia policjantów osiąga dno jakiegoś szamba. Stajemy się ofiarami konfliktu politycznego. Każdego dnia otrzymujemy sygnały, że jesteśmy śmieciami, którymi można pomiatać, lżyć, szarpać, bić. Przyjmujemy te ciosy na klatę bo składając słowa roty ślubowania mogliśmy być tego świadomi.

Chcę jednak uzmysłowić tym wszystkim, którzy z taką radością walą w nas jak w bęben. Policjant podejmując jakąkolwiek interwencję w pierwszej kolejności musi ocenić ryzyko dla siebie samego i nie pchać się wiedziony „syndromem szeryfa samobójcy” na stracenie.

To co dzieje się obecnie w orzecznictwie polskich sądów odbiera mi to bezpieczeństwo. Przychodząc do służby i wykonując swoje obowiązki zgodnie z literą prawa nie mam obecnie pewności czy nie zostanę potraktowany przez sąd jak bandyta.

Ja wiem, że Temida ma zawiązane opaską oczy. Może się jednak okazać (chciałem napisać „szanowni” ale się powstrzymałem) sędziowie, że któregoś dnia ta opaska spadnie wam z oczu strącona przez jakiegoś bandziora a nas Policjantów nie będzie w pobliżu żeby was ochronić. Może się okazać, że podczas jakiegoś kolejnego wielkiego wiecu albo manifestacji nie będzie Policjantów, którzy będą was chronili przed dziką kontrmanifestacją. I to dotyczy wszystkich. Tych z prawa atakujących tych z lewa i tych z lewa atakujących tych po prawej.

Czas powiedzieć: sprawdzam! Niech Policjanci mają 11 listopada dzień wolny! WSZYSCY! Obojętnie jak: planowe urlopy, ludzie dbający o swoje zdrowie albo chorych członków rodziny, sytuacje losowe, chęć pomagania innym poprzez krwiodawstwo. Wszystko zależne od pojedynczego przypadku. Zobaczmy jak wygląda kraj, gdy zabraknie Policjantów na jeden jedyny dzień.

To nie jest nawoływanie do buntu. Nie wzywam do walki z władzą, z przełożonymi, o kasę czy lepsze warunki pracy. Ja chcę żebyśmy zawalczyli o nasze bezpieczeństwo. Nie może być tak, że będący jedynym żywicielem rodziny policjant na skutek pomówienia albo ataku fizycznego staje się niezdolny do służby. To jest głos rozpaczy i jednocześnie zdeterminowania!

Przez wiele lat szeregowi policjanci mieli problem z naszą formacją. Służyliśmy w poczuciu osamotnienia i braku wsparcia ze strony przełożonych. Od dłuższego jednak już czasu Komenda Główna Policji szokuje nas skalą wsparcia jakie uzyskujemy. Natychmiastowe reakcje z samego szczytu władzy, oficjalne komunikaty o wsparciu policjanta. Nastąpiła nieprawdopodobna zmiana jakościowa. Zaczynamy mieć poczucie, że Razem Trzymamy Linię.

A co się dzieje obecnie? Otrzymujemy sygnał z sądów, że jesteśmy obywatelami drugiej kategorii. Cuchnącym problemem w zapoconych mundurach na które można pluć i szarpać.

Od dzisiaj każdy dresiarz, menel, pijaczek, bandziorek czy też inne indywiduum będzie mógł posiłkować się orzeczeniem warszawskiego sądu. Gdy będę chciał zatrzymać sprawcę kradzieży to on będzie mógł podjąć ze mną walkę i będzie to uzasadnione. Gdy wyjmę pałkę bandzior wyjmie swoją, gdy wyjmę gaz sam będę musiał liczyć się z odwetem, gdy wyjmę broń to…

Opamiętajcie się!

Pamiętajcie, że pozwalając pluć na mnie, szarpać kopać i znieważać sprawiacie, że część tego ataku leci rykoszetem na Orła, którego mam na swojej policyjnej czapce. Nie chroniąc Policjantów doprowadzicie do tego, że społeczeństwo zostanie pozostawione samo sobie.

I wtedy co? Wyjdziecie na ulice pilnować porządku czy zamkniecie się w wielkich marmurowych gmachach krzycząc przez okna „Wolne Sądy! Wolne Sądy!”.

Wolne żarty!

Wtedy będzie już za późno!

16 komentarzy Dodaj własny

  1. Pingback: eurocasino
  2. Pingback: meritking
  3. Pingback: madribet
  4. Pingback: meritking
  5. Pingback: canada cialis
  6. Pingback: cialis price usa
  7. Pingback: meritroyalbet
  8. Pingback: meritroyalbet
  9. Pingback: meritroyalbet
  10. Stary Pies pisze:

    Chcielibyśmy, żeby policjant był skuteczny i wzbudzał respekt i szacunek, ale tylko wtedy kiedy podejmuje interwencje w stosunku do innych osób. Kiedy na wielotysięcznej manifestacji jakiś pismak dostanie w oko, bo wlazł w środek tłumu, żeby zrobić dobry materiał, to wtedy Policja jest nieprofesjonalna. Kiedy policjanci użyją środków przymusu bezpośredniego w stosunku do kiboli, to wtedy są brutalni. Kiedy policjanci w trakcie interwencji nie stosują środków przymusu bezpośredniego, wtedy są wyśmiewani, że się boją.

  11. Guest pisze:

    Przepisy zmienia się tak jak zmieniają się zawsze kiedy coś się naprawdę zesra, czyt. jakis kloszard, sebiks czy inny menelaos zabije policjanta. Wtedy dopiero “ktos” przejrzy na oczy i stwierdzi ze trzeba to zmienić. Niepojęte ze policjant nie może użyć pałki, gazu bo sąd uzna to za przekroczenie uprawnień, nie mówię tu nie daj Boze o użyciu broni bo przecież ona ma dyndac w kaburze, po to właśnie według sądów ma byc. To jest chore co się dzieje, ale dobrze ze jesteście Wy, że jest sierż.bagieta, może w końcu się coś zmieni przed tragedią!
    W kupie siła! 🙂
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz