Policja nie jest polityczna!

Pod jednym z moich postów w na fejsie (tym o Faku Lichockiej) ktoś napisał że NIE MAM PRAWA UPUBLICZNIAĆ MOICH POGLĄDÓW! Jakiś przepis na to? Policjantem jest się 24h na dobę? A co z przypadkiem ludzi którzy np. lubią piwo i od razu po wyjściu z komisariatu walą browarka. W służbie ZAWSZE są trzeźwi. No i teraz idąc tym tokiem rozumowania będąc na wolnym i pod wpływem alkoholu mam podejmować interwencje? Ktoś kto tak mi narzuca pojmowanie mojego funkcjonowania jest albo bardzo młodym napalonym na służbę policjantem albo cywilem, który ma absolutnie wypaczone spojrzenie.

Poza służbą mam się zachowywać tak aby nie naruszać norm etycznych i nie godzić w dobre imię formacji.

Zabrałem głos potępiający skandaliczny gest posłanki. W ramach solidarności z chorymi (oraz na bazie własnych doświadczeń) wykonałem ten gest nie będąc w mundurze i nie kalając jego godności. Dołączyłem do całego mnóstwa osób, które teraz wrzucają “faki” na swoich profilach społecznościowych. Ten gest nabrał obecnie zupełnie innego wymiaru. Nie oznacza już dresiarskiego spi…laj ale jest symbolem arogancji, buty, poczucia bezkarności. Wrzucając zdjęcie z “fakiem” wraz z odpowiednim komentarzem chcę aby ten gest wrył się w pamięć ludzi aby podejmując w przyszłości decyzje wiedzieli kogo eliminować z życia politycznego. Nie mówię tu o konkretnej partii ale spersonalizowanej osobie niegodnej pełnienia funkcji publicznych. Wiele lat temu Cimoszewicz powiedział o powodzianach, że “trzeba się było ubezpieczyć” i to był początek jego końca.

Temat upolitycznienia policji zaczyna mnie już powolni drażnić.

Powiedzcie mi jakim politycznym upodobaniem kieruje się policjant wywożąc kogoś na Izbę Wytrzeźwień albo kontrolując prędkość. Ludzie. Opamiętajcie się! Polityka dotyka bardzo wąskiego grona szczytów władzy policyjnej, która w sposób oczywisty zawsze jest jakoś powiązana między sobą. Ale czy wy przekraczając prędkość albo drąc japy po pijaku po nocach na osiedlach spotykacie Komendantów?! No nie! Na wasze interwencje przyjeżdża sierżant Kowalski, który nie ma czasu czytać lub oglądać wiadomości w telewizji bo ma taką ilość nadgodzin i tak zmienny grafik, że mylą mu się dni tygodnia. Wielu z tych szeregowych policjantów podejrzewam, że nie będzie w stanie powiedzieć kto jest obecnie ministrem od Policji. No bo i w sumie po co komu taka wiedza. Czy to coś zmienia w funkcjonowaniu szarego człowieka?

Jestem w Policji od 14 lat. Przeżyłem kilku Prezydentów, jeszcze więcej Premierów i Ministrów. Komendanci też się zmieniają bardzo często. I co? I nic! Moją wytyczną są Ustawa o Policji oraz kodeks wykroczeń oraz kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia bo w takiej działce aktualnie robię. Tam nie ma żadnych odnośników politycznych. Jest wykroczenie, jest sprawca, jest konieczność rozliczenia. Proste.

Jak cofam się pamięcią to jako oskarżyciel publiczny w sprawach o wykroczenia mam na swoim rozkładzie prowadzenie sprawy i doprowadzenie do skazania: baaaaaaaaardzo prominentnego polityka obecnego obozu rządzącego (wykroczenie dotyczące przewodniczenia niezgłoszonemu zgromadzeniu – lokalna „miesięcznica smoleńska”), niedługo potem ten sam los spotkał z moich rąk lokalnego szefa lewego skrzydła naszej polskiej rzeczywistości (zgromadzenie przeciwko pedofilii w kościele), na koniec żeby była równowaga to i z mojej ręki „krzywdy doznali” działacze największej obecnie partii opozycyjnej (blokowanie obwodnicy miasta podczas protestów przeciwko władzom miasta). Obecnie toczę prawne batalie z osobami, które pod szpitalami ustawiają banery z rozszarpanymi płodami ludzkimi. Gadam z tymi ludźmi i mówię, że zgadzam się prywatnie jako ojciec z częścią ich postulatów ale jako Policjant i prawnik podejmuję wobec nich przewidziane prawem czynności bo forma jaką przybrali jest po prostu wykroczeniem.

Za każdym razem z pełną determinacją i zaangażowanie podchodziłem do tych spraw. To, że były medialne nie znaczy, że były traktowane przeze mnie inaczej. Po prostu. Był sprawca, były czynności, był wniosek do Sądu, był wyrok. Zero polityki.

Za każdym razem nic osobistego. Po prostu DURA LEX SED LEX.

Najgorsze jest jednak to, że ludzie kompletnie tego nie rozumieją i wszelkie działania Policji wrzucają do kotła zwanego Polityka. Oczywiście zdarzają się patologiczne wybryki bo ktoś za bardzo chce przypodobać się jakiejś opcji politycznej. Jest to jednak momentalnie wyłapywane przez media i skutecznie tępione. I bardzo dobrze.

Jeszcze jeden przykład bo to właśnie przy takich okazjach najczęściej padają zarzuty, że Polska Policja jest polityczna. Corocznie 11 listopada zamiast cieszyć się Świętem Niepodległości Polacy mają pretekst do zadym. Przepisy są w kwestii manifestacji i zgromadzeń bardzo jasne i czytelne. Nie ma tu żadnego pola do różnych interpretacji. Jeśli zarejestrujesz zgromadzenie lub marsz to MASZ PRAWO się gromadzić i manifestować. Jeśli ktoś uniemożliwia lub zakłóca takie legalnie odbywające się zgromadzenie lub marsz to ŁAMIE PRAWO. I wówczas MUSI wkroczyć Policja.

To nie jest żadne łamanie konstytucyjnie przewidzianej wolności zgromadzeń. To jest właśnie przywracanie stanu, na który my organizując się w społeczeństwo świadomie się zgadzamy. To my wybieramy naszych przedstawicieli do Parlamentu, którzy stanowią w naszym imieniu jakieś prawo. I Policja jest od tego aby tego prawa pilnować.

Jeśli prawo nam się nie podoba to na ulicy go nie zmienimy. To można zrobić tylko przy urnach wyborczych

Dlatego rechotałem w ubiegłym roku jak czytałem oburzone głosy o Policji Politycznej oglądając jednocześnie jak w Warszawie Policja pacyfikowała środowiska opozycyjne zakłócające legalny Marsz Niepodległości. W tym samym czasie ta sama Polska Policja na podstawie tych samych przepisów pacyfikowała łysych młodzieńców z otoczenia strony rządowej, którzy zakłócali legalne zgromadzenie opozycji.

Tego właśnie dnia najbardziej widać, że Polska Policja nie jest polityczna ale działa na podstawie prawa i z całą swoją mocą występuje przeciwko osobom, które je łamią.

Następnym razem gdy zaczniesz zarzucać Policji, że działa na polityczne zlecenie zatrzymaj się na chwilę, puknij w czoło i zastanów jaki wpływ na twój mandat za przekroczenie prędkości ma to czy w Polsce rządzi PiS, PO, Razem czy Światowy Kongres Eskimosów.

A może to jednak twoja wina, że ktoś się ciebie czepia?

Dodaj komentarz