Sędziowie sami sobie zgotowaliście ten los

Wiele lat temu burmistrz Nowego Jorku Rudolf Giulani wprowadzil zasadę ZERO TOLERANCJI, która wynikała między innymi z ekseprymentu tzw. wybitej szyby. W skrócie. Naukowcy ustawili w gangusowej dzielnicy samochód i obserwowali go. Stał sobie przez wiele dni i nic się nie działo. Następnie naukowcy wybili kamieniem małe trójķatne okienko. Po 3 godzinach samochód został calkowicie splądrowany i zdemolowany. Okazało się, że ta wybita mała szybka była zachętą dla bydła żeby rozwalić resztę auta.

Dokładnie tak samo dzieje się w innych dziedzinach życia a zwłaszcza przy stosowaniu i egzekwowaniu prawa. Jeśli jest przyzwolenie na drobnostki to potem zaczynają się prawdziwe problemy.

Zdumieni i przerażeni sędziowie piszą, że podsądny zaatakował sędziego i musial być obezwładniony przez protokolanta.

Serio? Zdziwieni?

Ja kompletnie się nie dziwię.

Wiele lat orzeczeń i uzasadnień gdzie działajacy zgodnie z prawem policjant musi tłumaczyć się z każdego ruchu i gestu. Upokarzające trwające latami, miesiącami procesy gdzie zawieszony w służbie policjant musi dowodzić swojej niewinności. Dziesiątki orzeczeń stających po stronie bandytów, którzy zaatakowali, znieważyli policjanta. Skandalicznie niskie, niewspólmierne do stopnia zawinienia wyroki.

To wszystko spowodowało, że narasta powszechne poczucie bezkarności. Że jakoś to będzie. Że się upiecze. Że po co przyjmować mandat skoro w sądzie dostanę mniej itp. itd.

Osoby, które łamią prawo żyją w poczuciu bezkarności a obserwujący to z boku zaczynają ich naśladować. Łatwiej jest ukraść niż zarobić. Łatwiej kogoś pobić i okraść niż spocić się w pracy.

Brak szacunku do funkcjonariuszy publicznych jest ludziom wpajany przez pozostawienie ich bez ochrony. Ludzie wiedzą, że policjanta, urzędnika można w Polsce zwyzywać, znieważyć, poszarpać, nazwać gestapowcem itp. Sąd wyda wyrok, że przecież sprawca był wzburzony więc miał prawo zachować się w sposób niezgodny z prawem. Przykładów można mnożyć dziesiątki. Są zawsze głośne i bulwersujące ale jednocześnie zakorzeniają raka bezprawności w społeczeństwie.

Zaatakowanie Sędziego to kolejny etap absolutnej degrengolady. Sebiksizm zaczyna być wiodącą doktryną i za chwile się okaże, że spełni się hasło Kononowicza, iż “nie będzie niczego”

Znając doktrynę i orzecznictwo ostatnich lat drżę o losy tego protokolanta, który obezwładnił napastnika i ratował Wysoki Sąd. Może się bowiem okazać, że na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich Prokuratura skieruje akt oskarżenia a Sąd klepnie wyrok, że protokolant pobił gościa.

Absurdalnie to brzmi? Czyżby?

Jeden komentarz Dodaj własny

  1. Dokładnie! Państwo nie radzi sobie z ochroną własnych funkcjonariuszy, a co dopiero zwykłego obywatela Kowalskiego?!

Dodaj komentarz