Być gwiazdą, gwiazdą. Ludzi fantazją

Wszystko jest dla ludzi. Internet i media społecznościowe również. Są jednak pewne granice.

W przypadku ludzi zakładających mundur te granice oprócz prawa wyznacza również etyka zawodowa. Przez kilka dni “gwiazdą” mediów społecznościowych była policjantka (tym razem piszę z małej litery), która postanowiła na żywo podzielić się swoimi przemyśleniami. W skrócie: można sobie na internecie kupić mundur, nie ma zadym ma meczach i policja nie ma nic do roboty, tak ogólnie to policja robi nie to co trzeba. No i wisienka na torcie: można pukać się z przełożonym no bo przecież skoro cię puka to cię nie zwolni. Pada jeszcze jedno zdanie ale o tym na koniec.

Należy cieszyć się, że jest coś takiego jak facebook, tiktok, instagram. Dzięki temu ludzie mogą poznawać świat i weryfikować po swojemu otaczającą rzeczywistość. Mogą gadać różne banialuki bo jest wolność słowa. Gdy jednak występujesz przed kamerą w mundurze to już nie wypowiadasz się jako przysłowiowy Kowalski. Wypowiadasz się jako reprezentant formacji.

Jeżeli nie jesteś Rzecznikiem Prasowym albo osobą wyznaczoną w konkretnej sytuacji do wystąpienia przed kamerą TO BEZ ZGODY PRZEŁOŻONYCH NIE MASZ PRAWA POJAWIAĆ SIĘ W MUNDURZE.

Wiem to na własnym przykładzie gdy jako młody i niedoświadczony jutuber pokazałem się w teledysku przez kilka sekund w mundurze. Nie napisałem wcześniej raportu o wyrażenie na to zgody. Finalnie miałem rozmowę dyscyplinującą i “dziwnym trafem” ominął mnie awans na stopniu.

Prowadząc PSY DAJĄ GŁOS wielokrotnie podkreślam, że robię to w czasie wolnym od służby. Moje słowa są moimi subiektywnymi przemyśleniami. Zawsze jednak mam w tyle głowy zapaloną żarówkę ostrzegawczą pod nazwą ETYKA ZAWODOWA.

Nas policyjnych blogerów jest coraz więcej. Każdy ma swój punkt widzenia. Pełen przekrój osobowości. Od wyjałowionych z emocji blogów stricte poradnikowych aż po ostrą publicystykę. Każdy może dawać głos. Każdy jednak musi mieć świadomość tego gdzie są granice poza którymi kończy się wolność słowa a zaczyna nieetyczna żenada.

I na zakończenie. Pani ze zdjęcia w jednym z lajwów powiedziała, że policja to ogólnie jest kiepska i powinna jakoś ograniczyć rekrutację.

W pełni się zgadzam. I ta pani dała temu najlepszy przykład.

Spokojnie. Nie martwcie się. Ten błąd rekrutacyjny został już naprawiony.

Pani z lajwa już nie jest policjantką (takie info krąży)

Najbardziej to chyba odetchnęła żona kierownika. No bo skoro zwolnił dziewczynę no to wiadomo…

Ufff…