FROG uniewinniony!

Zawsze gdy poruszam temat motoryzacyjny uwidacznia się dość specyficzna grupa kosmitów. To ludzie, których jedynym życiowym osiągnięciem jest samochód kupiony za 5000 zł a następnie stiuningowany ledami z aliexpress. To auto jako życiowe osiągnięcie ląduje jako zdjęcie profilowe albo zdjęcie w tle. Gdy widzę taki profil na FB wiem, że trzeba od razu dzwonić po psychiatrę albo banować bez czytania.

To ludzie, którzy wszelkiego drogowego zła upatrują w źle ustawionych znakach, kiepskich drogach i innych użytkownikach. Zawsze winny jest ktoś inny.

Pada też zdanie, które od razu stawia taką osobę w jednym szeregu z tymi, którzy uważają, że ziemia jest płaska, przeziębienie można wyleczyć wkladając człowieka do pieca na pięć “zdrowasiek” a skoki narciarskie to poważny sport.

“JEŻDŻĘ SZYBKO ALE BEZPIECZNIE”

Aaaaaaa!!!!!!!!!!!!

No i muszę odszczekać. Sprawą zajął się Wolny Sąd.

Na początku było dobrze:

Szanowny Kierowca FROG został skazany w I instancji na 2,5 roku bezwzględnej odsiadki bo jak ustalił Sąd:

Frog” znacznie przekroczył prędkość w czasie dużego natężenia ruchu, nie respektował żadnych praw innych uczestników ruchu drogowego, nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i podjął próbę ucieczki. Mężczyzna złamał też zakaz wyprzedzania, przekraczał podwójną linię ciągłą, a – wykonując niebezpieczne manewry – “nie miał możliwości dokonania prawidłowej oceny sytuacji na drodze”. Jego styl jazdy miał zmusić innych uczestników ruchu – w tym betonomieszarkę – do “ucieczki i maksymalnego zjazdu na pobocze”.Gdyby nie racjonalne zachowanie innych uczestników ruchu, to jazda oskarżonego w taki sposób, z taką prędkością i w takich warunkach, a więc prowadzenie pojazdu mechanicznego z naruszeniem najbardziej elementarnych zasad w ruchu lądowym, doprowadziłoby do wypadku drogowego o tragicznych skutkach, w których uczestniczyliby kierowca betonomieszarki, kierowca ciężarówki, rowerzysta, dwaj policjanci i sam oskarżony, oraz być może inne pojazdy znajdujące się w niedalekiej odległości – podkreśliła sędzia Agata Pomianowska. Jak dodała, gdyby “Frog” zderzył się z którymś z pojazdów, poruszając się z prędkością 120-150 km/h, najprawdopodobniej by tego nie przeżył.

Potem przyszedł czas na apelację. Sąd II instancji uniewinnił Froga bo jak stwierdził:

Oskarżony nie stworzył takiej sytuacji, która sprowadzałaby zagrożenie dla zdrowia lub życia wielu osób. Sąd uznał, że pomimo brawurowej jazdy, łamiąc przy tym zasady obowiązujące w ruchu drogowym, poruszając się z dużą prędkością i powodując dezorganizację ruchu drogowego, oskarżony w krytycznym czasie panował nad swoim pojazdem.

No żesz….!!!!!!!!!!!!!

Nie znalazłem na fejsie profilu Pani Sędzi jednak spodziewam się, że ma tam fotkę auta.

Z drugiej jednak strony trudno się dziwić rozstrzygnięciu. Jak bowiem sprawą pirata drogowego, który jest SZYBKI ma zajmować się Sąd, który jest WOLNY.